Co to jest Sękacz?
Sękacz
Baumkuchen

Historia Sękacza
królewskie ciasto
Włosi dumni są z szynki parmeńskiej, Brytyjczycy szczycą się wyrobem Cheddara, Francuzi słyną z szampana, a my Polacy? Wcale nie jesteśmy gorsi, pełno u nas wyjątkowych wyrobów. Na pewno jednym z nich jest sękacz. Ciasto biszkoptowo-tłuszczowe, którego głównym składnikiem są kurze jaja. To właśnie one nadają sękaczowi piękny, złocisty kolor.
Sękacz to ciasto o bogatej historii, a o jego pochodzeniu krąży wiele legend, nie jest do końca znane skąd pochodzi jego receptura. Wcale nas to nie dziwi – każdy chciałby przypisać sobie zasługę stworzenia czegoś tak wyjątkowego i pysznego jak sękacz.
Najstarsze przepisy tego ciasta pochodzą ze średniowiecza, a historia wskazuje, że jego pieczenie zapoczątkowały ludy bałtyckie oraz naszych zachodnich sąsiadów. Wiele z historycznych zapisów związanych jest z Niemcami, a dokładniej Berlinem, stąd też niemiecka nazwa, która była i do tej pory jest używana „BAUMKUCHEN” (z tłumaczenia – ciasto drzewo)
Nazwa sękacz funkcjonuje w Polsce od ponad 30 lat i wzięła się oczywiście z pokaźnych sęków, którymi jest on otoczony. Legenda głosi, że historia sękacza w Polsce zaczęła się, gdy Królowa Bona – zachwycona bursztynowo złotym ciastem – nakazała upieczenie go na wesele swojego syna Zygmunta Augusta. Podobno wszyscy zacni goście zachwyceni byli smakiem i niepowtarzalnym wyglądem sękacza.
Od tamtej pory przysmak ten, niezmiennie gości na polskich stołach, towarzysząc nam przy ważnych rodzinnych uroczystościach takich jak święta, urodziny, wesela czy chrzciny, ale również także w codziennym życiu. Krążek sękacza idealnie sprawdza się jako deser do kawy czy herbaty oraz niezwykły upominek.
Wartości odżywcze
w 100g produktu
Tłuszcze
Cukry
Węglowodany
Błonnik
Białko
Wartości energetyczne Sękacza:
• maślany: 2042 kJ / 488 kcal
• klasyczny: 1936 kJ / 474 kcal
Czy próbowaliście już...
najlepszych sękaczy z Piątnicy
od Śledziewskich?
Jeśli mieliście okazję skosztować niezwykłego sękacza, który nie bez powodu nazywany jest królem wszystkich ciast, to jesteśmy przekonani, że nie skończyło się to na jednorazowym spotkaniu. Jeśli jeszcze nie zdążyliście, to znajdujecie się w idealnym miejscu, aby móc przekonać się o doskonałości naszego produktu.




Nasza historia

Piekarnia i sękacze
Wszystko zaczęło się w roku 1963, kiedy to Kazimierz Śledziewski, młody, ambitny piekarz i cukiernik sprawował kierownictwo nad piekarnią, w której pieczono m.in. sękacze. Samo ciasto, jak i jego proces powstawania bardzo go zainteresował, ponieważ wtedy pieczono je w kominku na ogromnym wałku, polewając i równomiernie obracając. To wtedy w jego głowie zrodziła się pierwsza myśl o produkcji własnych baumkuchenów. Tak rozpoczęła się przygoda poszukiwania najlepszej receptury „Śledziewskich” sękaczy.
Własna działalność
1976 był przełomowym rokiem w życiu Państwa Śledziewskich. Kazimierz cały czas miał w głowie myśl jak rozpocząć swój sękaczowy biznes. Podczas gdy razem ze swoją żoną Stanisławą sprawowali pieczę nad ówczesną piątnicką piekarnią, wpadł na pomysł zakupu maszyn do ich robienia, które w późniejszym czasie sam przerabiał i udoskonalał, aby proces produkcji był jeszcze bardziej wydajny. Poszukiwanie idealnej, tradycyjnej receptury, która odpowiadałaby jego wymaganiom zajmowało długie miesiące, aż po wielu próbach i udoskonaleniach udało się stworzyć smak sękacza, który był najbliższy tej najlepszej, staropolskiej.
Nagroda za innowacje
Nabierając doświadczenia w produkcji sękaczy Kazimierz zauważył, że pieczenie na posiadanych maszynach zajmuje dużo czasu. Zaczął zastanawiać się jak przyspieszyć produkcję królewskiego ciasta, w sposób który nie zmieniłby wyglądu jego charakterystycznych sęków. Efektem jego pracy było stworzenie autorskiego projektu maszyny, za którą otrzymał nagrodę „innowacja i kreatywność w biznesie” od ówczesnego Wydziału Technologicznego w Białymstoku.